
Jak twierdzą naukowcy z instytutu badań kosmicznych NASA, 28 czerwca ok. godziny 08:20 rano czasu środkowoeuropejskiego Jan Mazur wszedł w ziemską atmosferę. Przez piętnaście minut było go widać nad Toruniem.
"Przez pewien czas leciał na wschód, potem zatrzymał się w miejscu. Nagle przyspieszył w kierunku północnym i zniknął. Z tej odległości kształtem przypominał ciasto. Makowca, albo coś." - powiedział nam jeden ze świadków.
Polskie siły powietrzne potwierdzają, że w tym czasie ich radary wykryły jakiegoś scenarzystę, ale nie ma dowodu, że był to właśnie Jan Mazur.
jestem oburzony! a do tego jestem czytelnikiem!
OdpowiedzUsuń na zawsze